Z księgą w herbie. Słownik biograficzny introligatorów warszawskich okresu zaborów

Z księgą w herbie. Słownik biograficzny introligatorów warszawskich okresu zaborów

Pierwsza część pracy jest w gruncie rzeczy solidną monografią, ukazującą miejsce introligatorstwa w szeroko pojmowanej kulturze książki, jak i rynku książki w kontekście dziejów politycznych i gospodarczych. Obok rozdziałów dotyczących samego rzemiosła: technologii, materiałów i urządzeń, są też i takie, które przedstawiają środowisko – jego strukturę, organizację i przemiany, jakie następowały w ciągu całego stulecia, biogramy zaś świetnie tę panoramę uzupełniają, personalizują. (z recenzji dra hab. Grzegorza Niecia)   (…) introligatorstwo stolicy Polski, a zatem – siłą rzeczy – jednego z najważniejszych miast dawnej i współczesnej Rzeczpospolitej, stanowi wciąż wielką zagadkę w dziejach tej dziedziny rzemiosła artystycznego. (…) Nieco lepiej, co nie znaczy że zadowalająco, prezentuje się nasza wiedza o warszawskich oprawach z XVIII stulecia, (…) również w przypadku XIX i 1. połowy XX wieku odnieść można wrażenie stopniowego wzrostu naszej orientacji w działalności i dorobku stołecznych „oprawców”. Lektura książki dr Pokorzyńskiej, w tym zwłaszcza imponujących rozmiarów część biograficzna, dowodzi jednak jak iluzoryczne jest to wrażenie. Stanowi ona bowiem pierwszą, zakrojoną na tak dużą skalę, próbę zmierzenia się z zagadnieniem działalności warszawskich introligatorów od końca XVIII do pierwszego dwudziestolecia XX wieku. (z recenzji dra hab. Arkadiusza...
Dzieje książki i prasy. Przegląd badań za lata 2013-2015

Dzieje książki i prasy. Przegląd badań za lata 2013-2015

Oddajemy do rąk czytelników trzeci już tom studiów z dziejów książki i prasy. Tom pierwszy (14 artykułów) odnosił się do lat 2007–2011, tom drugi (20 artykułów) zawierał prace z lat 2010–2013. Obecny prezentuje teksty związane z badaniami z lat 2013–2015. Wszystkie są pokłosiem ogólnopolskich konferencji, organizowanych przez Zakład Historii Książki i Bibliotek Katedry Informacji Naukowej i Bibliologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. W obecnym tomie artykuły publikują przedstawiciele najważniejszych polskich ośrodków badawczych, zajmujących się historią książki i prasy. Poruszane tematy obejmują czasy od starożytności, przez średniowiecze, aż po lata najnowsze. Wśród nich – oprócz zupełnie nowych obszarów badawczych, obejmujących nowe regiony Polski i Europy – znalazły się też tematy nawiązujące do poprzednich wystąpień, które – jak się okazało – stały się inspiracją dla następnych badaczy. Odnowiono też zainteresowania introligatorstwem i oprawoznawstwem, szczególnie gdańskim oraz  książką i prasą w Gdańsku, na Pomorzu i Kujawach. Ważne miejsce znalazła tradycja książki w Bydgoszczy. Poruszono problemy mecenatu wydawniczego, czytelnictwa, a nawet wykorzystania Internetu do badań prowadzonych przez historyków książki. Do publikacji związanych ze starożytnymi księgozbiorami chrześcijańskimi dodano prace nad książką rękopiśmienną średniowiecza i bibliotekami. Równie ważne i ciekawe są też osiągnięcia prasoznawców, którzy w kontekście historycznym oraz współcześnie analizowali i badali prasę samorządową, urzędową, regionalną i naukową. Tematyka dotyczyła najczęściej Polski, ale również Litwy, Niemiec i Ukrainy.  ...
Jan Recmanik 1874-1949, artysta introligator

Jan Recmanik 1874-1949,
artysta introligator

Jan Recmanik był jednym z najwybitniejszych introligatorów polskich XX wieku, a jednak jego imię niemal poszło w zapomnienie. O pierwszym miejscu Recmanika wśród warszawskich zakładów introligatorskich przekonują słowa warszawskiej pamiętnikarki z początku XX wieku, Jadwigi Waydel-Dmochowskiej:   Pracownią mogącą zadowolić najwybredniejsze gusty była za mojej pamięci introligatornia Jana Recmanika na Nowym Świecie 51(sic!). Recmanik, który objął dawną firmę Karola Manke, studiował we Francji, gdzie kunszt introligatorski stał od wieków na najwyższym poziomie, kończył Akademię Sztuk Pięknych w Paryżu. Jego specjalnością były oprawy skórzane wytłaczane, inkrustowane, bądź według jego własnych projektów, bądź według życzenia klienta. Pracownia cieszyła się taką frekwencją, że czekało się czasem miesiącami na przyjęcie książki do oprawy, ale warto było to znieść – każda z nich była swego rodzaju...